Pamiątkowa moneta na urodziny austriackiego parowozu

Podczas tegorocznej Parowozjady będziemy obchodzić 100. urodziny parowozu Ol12 (austriacka seria 429). Lokomotywa ta pamięta jeszcze panowanie Franciszka Józefa. Została zaprojektowana przez słynnego austriackiego inżyniera Karla Gölsdorfa (http://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_G%C3%B6lsdorf), wyprodukowana w 1912 roku w wiedeńskiej fabryce Cesarsko-Królewskich Kolei Państwowych.

"Parowozy serii Ol12 stanowiły zmodernizowaną wersję (na parę przegrzaną) austriackich parowozów serii 329. Po pierwszej wojnie światowej na PKP znalazło się 106 maszyn tej serii, które obsługiwały pociągi osobowe na liniach kolejowych byłego zaboru austriackiego. Znajdujący się w Chabówce egzemplarz z numerem "7" jest jedynym zachowanym w Polsce parowozem serii Ol12, który w 1993 roku został odbudowany w ZNTK w Pile. Jest obecnie najstarszym czynnym parowozem na PKP." (Maciej Panasiewicz - www.skansen.hg.pl).

Z tej okazji zostanie wybita okolicznościowa moneta. Będzie miała średnicę 27 mm a jej wstępny projekt można zobaczyć na ilustracji. Przewidywana cena: 30 zł. SERIA LIMITOWANA: 1000 szt. Monetę nabyć będzie można podczas Parowozjady na jednym ze stoisk.

Więcej informacji o imprezie na stronie Parowozjada.pl.

Wybrane pocztówki i zdjęcia z kolekcji Artura Pałasiewicza. Ukazują Cesarsko-Królewskie koleje żelazne w kontekście wojska, zarówno w czasie pokoju jak i tragicznych wydarzeń I Wojny Światowej. Dziadek Pana Artura, Jan Pałasiewicz, służył w K.u.k. Eisenbahn- und Telegraphen Regiment.

zobacz: C.K. koleje żelazne w służbie wojskowej.

Witamy na naszych torach!

Niniejsza strona opowiada o dawnych kolejach na ziemiach polskich będących w owym czasie pod austriackim zaborem.

Parowóz CLB IId galicyjskiej Kolei Karola Ludwika (CLB) - nosił dumne miano "Kraków".
Parowóz CLB IId galicyjskiej Kolei Karola Ludwika (CLB) - nosił dumne miano "Kraków".

Tamte czasy, choć nie pozbawione wad, zwane były jednak belle époque, czyli jak podaje Wikipedia "Belle époque (fr. La Belle Époque – piękna epoka, piękny okres) – nazwa nadana okresowi od zakończenia wojny francusko-pruskiej w 1871 roku do wybuchu I wojny światowej.

Miała miejsce w czasie trwania Trzeciej republiki i Cesarstwa Niemieckiego i była uważana za okres rozkwitu, postępu i spokoju w Europie. Postęp techniczny sprawiał, że życie stawało się łatwiejsze, a życie kulturalne również osiągnęło niedościgniony poziom. Powstał i rozwijał się kabaret, kino, a w sztuce panowała secesja i impresjonizm.

Ówczesne społeczeństwa wierzyły w postęp i dobrobyt, jakkolwiek jednocześnie pojawił się dekadentyzm, szczególnie związany z pojęciem fin de siècle.

W tym czasie rosła też świadomość własnej siły klasy robotniczej. Powstawały w tym czasie liczne ruchy socjalistyczne i rewolucyjne. Ten okres rozkwitu, spokoju i pomyślności został gwałtownie przerwany przez I wojnę światową."

To tyle Wikipedia. Warto też wspomnieć, że zabór austriacki był stosunkowo łagodny (przynajmniej w porównaniu z zaborami niemieckim i rosyjskim) a do tego konstytucja C.K. Monarchii zapewniała dość duże swobody obywatelskie. Dlatego też w zaborze austriackim w zasadzie nie było żadnych powstań.

W takich warunkach na ziemiach polskich powstawały pierwsze koleje. Był to czas węgla i pary. Stalowe szlaki przecinały ziemie po raz pierwszy. Kolej dawała zatrudnienie całym miastom, tam gdzie się pojawiła - miasta, a nawet wsie, rozwijały się w zawrotnym tempie, zaś miejscowości które kolej ominęła ulegały szybkiej degradacji.

Zbudowano wtedy wiele obiektów kolejowych o pięknej architekturze. Wiele z nich przetrwało dwie wojny światowe i ciemnotę komuny - tylko po to, żeby dziś niszczeć z powodu zaniedbania przez obecnego właściciela. Niekiedy także ten właściciel celowo niszczy te obiekty co jest barbarzyństwem o skali niespotykanej w cywilizowanym świecie.

Ale nie napisałem jeszcze o najważniejszym. Pamiętajmy, że kolej to nie tylko węgiel i stal, srebrne nitki szyn i mknący po nich parowóz otulony kłębami pary. Koleje to także, a właściwie przede wszystkim, ludzie. To ludzie zbudowali kolej, ludzie na niej pracowali, ludzie dbali o jej rozwój, bezpieczeństwo pasażerów i ładunków. Ci ludzie, w zaborze austriackim, to byli Polacy. Na tych kolejach mówiło się w języku polskim i w języku polskim tworzono dokumenty. Polacy byli maszynistami, kasjerami, dróżnikami, zwrotniczymi, konduktorami, zawiadowcami a nawet naczelnikami stacji i wysokimi urzędnikami kolejowymi. W tym kontekście były to POLSKIE koleje. Pamięć o tych czasach należy do polskiej historii i polskiego dziedzictwa kulturowego. Nie dajmy zniszczyć tego dziedzictwa.