Impreza kolejowa w klimacie Cesarsko-Królewskim

Tegoroczna edycja Parowozjady odbędzie się przy udziale 2. pułku artylerii fortecznej z Krakowa. Przewidywany jest przyjazd pociągu specjalnego z samym Cesarzem. Serdecznie zapraszamy na podróż koleją w czasie do czasów panowania Franciszka Józefa I!

Więcej informacji: www.parowozjada.pl.

Wybrane pocztówki i zdjęcia z kolekcji Artura Pałasiewicza. Ukazują Cesarsko-Królewskie koleje żelazne w kontekście wojska, zarówno w czasie pokoju jak i tragicznych wydarzeń I Wojny Światowej. Dziadek Pana Artura, Jan Pałasiewicz, służył w K.u.k. Eisenbahn- und Telegraphen Regiment.

zobacz: C.K. koleje żelazne w służbie wojskowej.

Witamy na naszych torach!

Niniejsza strona opowiada o dawnych kolejach na ziemiach polskich będących w owym czasie pod austriackim zaborem.

Parowóz CLB IId galicyjskiej Kolei Karola Ludwika (CLB) - nosił dumne miano "Kraków".
Parowóz CLB IId galicyjskiej Kolei Karola Ludwika (CLB) - nosił dumne miano "Kraków".

Tamte czasy, choć nie pozbawione wad, zwane były jednak belle époque, czyli jak podaje Wikipedia "Belle époque (fr. La Belle Époque – piękna epoka, piękny okres) – nazwa nadana okresowi od zakończenia wojny francusko-pruskiej w 1871 roku do wybuchu I wojny światowej.

Miała miejsce w czasie trwania Trzeciej republiki i Cesarstwa Niemieckiego i była uważana za okres rozkwitu, postępu i spokoju w Europie. Postęp techniczny sprawiał, że życie stawało się łatwiejsze, a życie kulturalne również osiągnęło niedościgniony poziom. Powstał i rozwijał się kabaret, kino, a w sztuce panowała secesja i impresjonizm.

Ówczesne społeczeństwa wierzyły w postęp i dobrobyt, jakkolwiek jednocześnie pojawił się dekadentyzm, szczególnie związany z pojęciem fin de siècle.

W tym czasie rosła też świadomość własnej siły klasy robotniczej. Powstawały w tym czasie liczne ruchy socjalistyczne i rewolucyjne. Ten okres rozkwitu, spokoju i pomyślności został gwałtownie przerwany przez I wojnę światową."

To tyle Wikipedia. Warto też wspomnieć, że zabór austriacki był stosunkowo łagodny (przynajmniej w porównaniu z zaborami niemieckim i rosyjskim) a do tego konstytucja C.K. Monarchii zapewniała dość duże swobody obywatelskie. Dlatego też w zaborze austriackim w zasadzie nie było żadnych powstań.

W takich warunkach na ziemiach polskich powstawały pierwsze koleje. Był to czas węgla i pary. Stalowe szlaki przecinały ziemie po raz pierwszy. Kolej dawała zatrudnienie całym miastom, tam gdzie się pojawiła - miasta, a nawet wsie, rozwijały się w zawrotnym tempie, zaś miejscowości które kolej ominęła ulegały szybkiej degradacji.

Zbudowano wtedy wiele obiektów kolejowych o pięknej architekturze. Wiele z nich przetrwało dwie wojny światowe i ciemnotę komuny - tylko po to, żeby dziś niszczeć z powodu zaniedbania przez obecnego właściciela. Niekiedy także ten właściciel celowo niszczy te obiekty co jest barbarzyństwem o skali niespotykanej w cywilizowanym świecie.

Ale nie napisałem jeszcze o najważniejszym. Pamiętajmy, że kolej to nie tylko węgiel i stal, srebrne nitki szyn i mknący po nich parowóz otulony kłębami pary. Koleje to także, a właściwie przede wszystkim, ludzie. To ludzie zbudowali kolej, ludzie na niej pracowali, ludzie dbali o jej rozwój, bezpieczeństwo pasażerów i ładunków. Ci ludzie, w zaborze austriackim, to byli Polacy. Na tych kolejach mówiło się w języku polskim i w języku polskim tworzono dokumenty. Polacy byli maszynistami, kasjerami, dróżnikami, zwrotniczymi, konduktorami, zawiadowcami a nawet naczelnikami stacji i wysokimi urzędnikami kolejowymi. W tym kontekście były to POLSKIE koleje. Pamięć o tych czasach należy do polskiej historii i polskiego dziedzictwa kulturowego. Nie dajmy zniszczyć tego dziedzictwa.

Komentarze

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*




*
jan, 31-12-09 09:58:
ciekawe.
Dagmara, 26-02-10 21:24:
Podoba mi się ta strona - w pełni popieram jej istnienie ;)
Henryk J., 10-03-10 22:21:
Świetna strona, jestem zainteresowany materiałami zawartymi na stronach.
Pozdrawiam HJG
Michał, 26-03-10 06:53:
Witam,
widzę, że Kolega konsekwentnie realizuje swoją pasję :D
Poznaliśmy się rok temu w pociągu "Na Paradę Parowozów" na który prawie nikt nie miał prawidłowych biletów :))
Pozdrawiam
Franciszek Józef II, 08-08-10 14:38:
Jak już kiedyś pisałem prywatnie - w pełni popieram ideę! Śledzę z zachwytem postępy w pracach na stronie ::)).
Wojciech K., 15-01-11 23:23:
Wspaniala strona. Dopiero teraz ją znalazlem. Będę jej stałym gościem.
Z wielkim sentymentem wspominam moje podróże koleją do babci na wakacje, w latach 60, które kończyły się na stacji Sucha Beskidzka. Byłem jako mały chłopiec pod urokiem architektury kolejowej, stacji, stacyjek.Wszytko to było jakoś tak fajne, zaprojektowane "z sensem i smakiem".Wygladały inaczej niż szare, niekiedy bardzo niekształtne, brzydkie zabudowania stacyjne na Mazowszu. Pamiętam doskonale tamtejszy stary tabor wagonów o bardzo ciekawych rozwiązaniach kontrukcyjnych. Np. wagony o trzech osiach. Podróże na trasie Sucha B. -Żywiec tymi wagonami były dla mnie wielkim przeżyciem.
Świetnie, że Pan to ocala od zapomnienia.Bardzo za to dziękuję.
Serdecznie pozdrawiam, W.K.
15.01.2010
Mateusz, 20-03-11 16:16:
Bardzo fajna i ciekawa strona, spędziłem na niej kilka dobrych godzin ;) Pozdrawiam!
Staszek, 12-07-11 13:06:
Zdjęcie dworca Zaryte - miodzio!
Andrzej, 24-07-11 12:20:
Choć mieszkam koło Kielc, to moje korzenie sięgają Galicji, a ściślej okolic Krakowa. Cieszę się wspaniałym tematem, który jest mi bardzo bliski - kocham Tatry, Beskidy i linie kolejowe. W pełni popieram temat, a w przyszłości napiszę więcej o kolejach Galicji i Cesarstwa Rosyjskiego czyli Polski. Jest wiele tematów i problemów związanych z tą stroną, a myślę, że w szerszym gronie hobbystów kolei można coś rozwinąć. Gratuluję pomysłu i życzę rozwoju tematu.
Jerzy, 23-08-11 23:57:
Urocza strona, z której można wzbogacić swoją historyczną wiedzę. Internet ma tą dobrą cechę, że zawsze można odkryć coś nowego. Właśnie dzisiaj odkryłem ten portal. Pozdrawiam redaktorów Jerzy
Wojciech, 09-10-11 19:15:
W pełni się zgadzam z autorem, w szczególności w temacie stanu technicznego dworców. Tak się składa, że całe niemal dzieciństwo w okresie wakacji jeździłem w Beskid Żywiecki, gdzie największą atrakcją była linia kolejowa Żywiec-Zwardoń. Miałem to szczęście, że pamiętam jeszcze parowozy do Zwardonia i piętrowe wagony, a na dworcu kolejowym w Węgierskiej Górce godzinami oglądałem „mijanki” składów.
Dwa tygodnie temu, po dziesięciu latach absencji, z dwoma kumplami zrobiliśmy sobie mały rajd po górkach, zaczynając od Zwardonia, a kończąc w Górce. I tutaj dochodzę do sedna: jak to jest, ze dworce, małe perełki architektury w Milówce czy w Zwardoniu są odnowione i zadbane, a w Węgierskiej Górce nie ma szyb w oknach, nie ma żadnej ławki na peronach, tynk odpada i ogólnie jest jeden wielki żal ? To była jedna z najładniejszych stacyjek na tej linii… Człowieka, który odpowiada za taki stan rzeczy powinno się (mówiąc delikatnie) pogonić. Tym bardziej, że ta linia kolejowa jest istotnym szlakiem dla Słowacji .Mamy z nimi tylko trzy przejścia kolejowe i tylko dwa zelektryfikowane. I to właśnie boli najbardziej bo ruch pociągów jest tutaj całkiem spory.
P.S strona bardzo ciekawa, będę tu zaglądać. Wojciech z Wa-wy.
Kazimierz, 09-11-11 20:24:
Znalazłem ciekawą stronę zwiazaną z kolejami austro węgierskimi a w szczególności z galicyjską koleją Karola Ludwika
http://de.wikipedia.org/wiki/Galizische_Carl_Ludwig-Bahn
przypis
• Liste der von der CLB beschafften Dampflokomotiven
Ja z kolei poszukuję zdjęć starych dworców i stacji na trasie Tarnów Rzeszów
Zdzisław, 02-03-12 22:27:
Jest w Wydawnictwie My Book do kupienia internetem moja książka "Kolej retro w opowiadaniach, przysłowiach i anegdotach", w której jest kawał historii kolei od lat trzydziestych do osiemdziesiątych ub. wieku. Wspaniała lektura dla miłośników kolei.
Zdzisław, 06-04-12 21:23:
W książce "Kolej retro w opowiadaniach. przysłowiach i anegdotach" jest 35 archiwalnych zdjęć i dokumentów kolejowych.