150 lat dróg żelaznych w Galicji

Leszek Mazan

 

Z okazji 150-lecia kolei w Galicji Kolejowa Oficyna Wydawnicza wydała w niewielkim niestety nakładzie książkę autorstwa Leszka Mazana „150 lat dróg żelaznych w Galicji”. Autor, znany pisarz-krakowianista i szwejkolog a do tego dziennikarz, z właściwym sobie talentem barwnie opisuje wydarzenia towarzyszące powstaniu i funkcjonowaniu kolei w Galicji – od narodzin po czasy współczesne.

Opowieść obfituje w cytaty prasowe z tamtych czasów, wypowiedzi wielkich i maluczkich (prawdziwe i rzekome) a także w zdjęcia, reprodukcje obwieszczeń, dokumentów itp., niestety w słabej jakości. Wynika to chyba z faktu, że wydawca zdecydował się reprodukować na siłę absolutnie wszystkie grafiki w sepii a do tego dochodzi marna jakość skanowania (albo druku).

Wróćmy jednak do treści książki. Leszek Mazan dzięki swojemu warsztatowi pisarskiemu i dziennikarskiemu a także dużej wiedzy z zakresu Monarchii Austro-Węgierskiej (i nie tylko) tak barwnie opisuje wszystkie wydarzenia, że możemy niemalże poczuć zapach dymu z parowozu. Lektura ta pozwala nam współczesnym poczuć atmosferę tamtych, zarówno wzniosłych jak i codziennych wydarzeń, możemy wręcz przeżywać emocje towarzyszące mieszkańcom Krakowa podczas takich wydarzeń jak np. wmurowanie kamienia węgielnego pod budynek dworca, otwarcie pierwszej linii kolejowej w Galicji czy ewakuacja miasta podczas I wojny światowej. Dowiemy się także co nieco o roli kolei w życiu codziennym mieszkańców Galicji i o codziennej pracy kolejarzy. Poznamy także sylwetki ludzi zasłużonych dla galicyjskich kolei, np. Wiktor Kolosvary, Stanisław Rawicz-Kosiński, Ludwik Wierzbicki czy Włodzimierz Zborowski.

Jak na dziennikarza przystało, Mazan gęsto okrasza swoją opowieść cytatami z ówczesnej prasy a także przytacza wypowiedzi czy zapiski takich osób jak np. czołowi politycy, urzędnicy, pisarze itd., którzy mieli szczęście być obecnymi przy narodzinach galicyjskich kolei lub przynajmniej obserwować jej wczesną młodość. Wszystko to dodaje niepowtarzalnego smaczku opowiadanej historii.

Niektórzy zarzucają autorowi, że nie podaje źródeł i że w związku z tym książka nie ma żadnej wartości naukowej. Zarzuty te są chybione przede wszystkim dlatego, że „150 lat dróg żelaznych w Galicji” nigdy nie miało być pracą naukową – jest to publikacja stricte popularna, adresowana do szerokiego grona odbiorców i jako taka nie może zawierać setek tabel i zestawień.

Podsumowując – świetna lektura, która powinna zagościć na półce każdego miłośnika kolei. Historia kolei w Galicji napisana przystępnie i ciekawie a do tego podszyta dziennikarską sensacją - czyta się z zapartym tchem. Miłej lektury!